Tree sitting

Książki były świetnym towarem dla takiej początkującej złodziejki jak ja. Sprawdzałam na Amazonie, jakie się najlepiej sprzedają, potem szłam do dużego sklepu, nonszalancko podchodziłam do stołu, łapałam, ile się tylko dało, i wychodziłam. Dlaczego nie próbowałam ukryć przestępstwa? Mack nauczył mnie, że im bardziej staramy się coś schować, tym bardziej podejrzanie wyglądamy. Najlepsi złodzieje zachowują się tak zwyczajnie, że nawet nie drgnie im powieka, więc kiedy dźwigałam

Tree sitting – forma protestu ekologicznego, w której protestujący siedzą na drzewach, aby chronić je przed wycięciem. ł Hobo – wędrowny pracownik, często bezdomny, podróżujący z miejsca na miejsce w poszukiwaniu pracy. stos bestsellerowych kryminałów w twardych okładkach, brano mnie za kolejną pracownicę, która po prostu roznosi towar.

Kiedy docierałam do domu, wrzucałam książki na Amazon, wyceniając je po dziesięć centów mniej niż inni i w ciągu nocy wyprzedawałam. Potem je pakowałam, wysyłałam i w ten sposób miałam kilkaset dolców na opłacenie czynszu. Uważałam wtedy, że przecież nie robię nic złego, ponieważ okradam korporację, a nie ludzi.

Droga #SZEFOWO, to absolutne wciskanie kitu. Przecież tak naprawdę okradałam ludzi. Znalazłam inspirującą wypowiedź Wodza Seattle („Czy jednak można kupować lub sprzedawać niebo? Ziemię? Jeśli nie posiadamy na własność świeżości powietrza czy blasku wody, jak możemy je kupować?”) i przerobiłam ją na swój użytek. Nikt nie ma nic, myślałam wtedy. Wielokrotnie prowadziłam głębokie rozmowy o tym, że nie wierzę we „własność”. To świat – a nie moje kradzieże – był popaprany. Cytując innego filozofa z Zachodniego Wybrzeża, lce’a Cube’a, musiałam się sprawdzić, zanim wpadnę w tarapaty. Niestety, minęło trochę czasu i tak się stało.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>