Rozwijanie firmy – dalszy opis

Ku zaskoczeniu wszystkich, oprócz mnie, w niecały rok przestaliśmy się mieścić w magazynie w Emeryville. Zdążyłam się już przyzwyczaić do tego, że firma się tak rozwija. Nie żeby mi to cokolwiek ułatwiało, ale zaczynałam wyraźniej widzieć naszą przyszłość. Przestałam słuchać osób z doświadczeniem, nawet Dany, ponieważ żadna z nich nigdy nie widziała tak szybko rozwijającej się firmy. Jesienią 2010 roku znów zaczęłam się rozglądać za większym lokalem. Męczyły mnie comiesięczne, a czasami nawet cotygodniowe wyprawy do Los Angeles, gdzie padałam tak często na kanapę u mojej przyjaciółki Kate, że wkrótce zaczęłam się denerwować, czy nie ma mnie już dosyć. Większość showroomów mieściła się właśnie tam, stamtąd też braliśmy nasze modelki, które potem zawoziliśmy do siebie na sesje zdjęciowe, tam również mieszkali projektanci. Wiedziałam też, że będę chciała pro- jektować i produkować nasze markowe produkty, a Bay Area było miejscem, gdzie brakowało odpowiednich dla nas talentów. W naszym sąsiedztwie były tak konserwatywne marki jak Gap, Macys czy Banana Republic, gdzie raczej nie znaleźlibyśmy pracowników, którzy by nam odpowiadali. Z tych wszystkich powodów podjęłam decyzję na wysokim szczeblu, by przenieść siedzibę firmy do Los Angeles.

Dwa miesiące później tak właśnie się stało. Spytałam trzynastu członków naszego zespołu, czy mogą zmienić miejsce zamieszkania, i wszyscy z wyjątkiem jednej osoby stwierdzili, że tak. Trzy i pół roku później nadal są ze mną w Los Angeles, rozwijając się u mego boku, jak kilkuset innych pracowników.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>