Kreatywność i biznes w diagramie Venna

Nigdy nie udałoby mi się osiągnąć tego, co obecnie mam, gdybym musiała wybierać między talentem twórczym a żyłką do interesów. W Nasty Gai jestem prezesem i dyrektorem kreatywnym, co rzadko się spotyka na jednej wizytówce, bo mało kto pamięta o tym, że także biznes może być twórczy. Jestem kreatywna zarówno wtedy, kiedy wybieram inwestora, jak i wtedy gdy przeglądam próbki kolekcji. Odczuwam taką samą satysfakcję, kiedy zatrudniam ludzi, jak i wtedy gdy trzymałam w ręku aparat fotograficzny. Ciągły rozwój marki, jaką stała się Nasty Gal, był dla mnie największym wyzwaniem, jakiemu stawiłam czoło. Z samotnej artystki stałam się częścią przebojowego zespołu. Nasze kierownictwo jest sekcją rytmiczną, reszta ekipy gra na gitarze i klawiszach, ja zaś scatuję. Be bop a doo wa – zaraz, czy to nie zbyt daleko posunięta metafora? Trudno – doszłam tak daleko i nie mam zamiaru się cofać.

Kiedy zaczęłam prowadzić sklep na e-Bayu, bardzo szybko zorientowałam się, jak ważne są miniaturki zdjęć. Są one podstawą handlu internetowego – przyciągają wzrok klientki, zawierają jednocześnie informacje na temat produktu. Nie mogą być zbyt skomplikowane ani zbyt nudne. Muszą wyraźnie pokazywać produkt, żeby klientka, przeglądając kolejne strony, wiedziała, co ogląda, i jednocześnie żeby ją to zainteresowało. Okazało się, że kiedy forma i styl rzeczy był wyraźnie widoczny nawet na najmniejszej fotografii, automatycznie przekładało się to na wyższą cenę, niż kiedy zdjęcie było niewyraźne i trudno było na nim coś zobaczyć.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>