Jak zostać dziwadłem

Jeśli akceptujesz siebie, ze zdziwieniem zobaczysz, że również inni cię akceptują. Jako firma Nasty Gal jest po części w świecie mody, a po części we własnej galaktyce. Wyjątkowo wyraźnie odczuwam to, kiedy jadę na New York Fashion Week. Nie znoszę tego i wcale nie mam zamiaru tego ukrywać. Strasznie wtedy cierpię. Pozwól, że opiszę ci dokładnie, co się wtedy dzieje, i przepraszam, jeśli zniszczę twoje wyobrażenia o elegancji i wyrafinowaniu.

Dostajesz miejsce na ławce w zbyt gorącym lub w zbyt zimnym magazynie, do którego trudno się dostać, ponieważ nie można złapać wolnej taksówki, a jazda metrem w absurdalnych butach nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Miejsce, które ci wyznaczono, jest węższe niż twoja pupa, i na pewno ktoś usiądzie na nim przed tobą. Musisz wtedy zachować się jak idiotka i zrobić tej osobie awanturę, żeby ci ustąpiła, bo jej tyłek zajmuje twoją ławkę. Możesz też usiąść gdzie indziej, na miejscu przeznaczonym dla kogoś innego, kto z kolei będzie musiał zachować się jak dupek, podejść do ciebie i zażądać, byś mu ustąpiła. W takiej sytuacji zaczynasz mieć w nosie ubrania, które przyszłaś oglądać, i marzysz tylko o tym, żeby już wrócić do hotelu, przebrać się w dres i obżerać kleistymi naleśnikami.

Nie jestem blogerką, nie jestem redaktorką, a moja firma nie kupuje luksusowych ciuchów, więc chociaż pisałam teksty na style.com, a także do magazynów typu „Elle”, kiedy udaję się na jakieś przyjęcie modowe, czuję się niczym Lindsay Lohan we Wrednych dziewczynach (Mean Girls), która pojawia się na przyjęciu z okazji Haloween w koszuli nocnej i z wystającymi górnymi zębami, podczas gdy inni mają na sobie elegancką bieliznę i królicze uszka. Nagle przeistaczam się w niepewną siebie trzynastolatkę i zastanawiam się, czy mam na sobie odpowiednie buty i czy są w tym sezonie nada! modne? A jeśli tak, to czy kolor jest w porządku? Ble. Niczym konkurs w szkole średniej na najlepszy strój i szczerze mówiąc, wolę swoją pracę.

Nasty Cal jest antymodowa, ponieważ zachęcamy dziewczyny, żeby same decydowały, jakie znaczenie będzie dla nich miała moda. Nie jesteśmy ślepymi naśladowczymami, nasze klientki również. Czuję się coraz lepiej, tkwiąc jedną nogą w święcie mody, a drugą poza nim. Poznając coraz więcej osób związanych z przemysłem modowym, z radością zauważam, że spora ich grupa szanuje mnie, ponieważ jako outsiderka mam wyjątkowy punkt widzenia.

Gdybym próbowała na siłę się dopasować, dawno byśmy już polegli. Ostatnią rzeczą, jakiej oczekuje świat, jest kolejny nudziarz lub kolejna marka bez wyrazu. Korzystaj więc ze wszystkich rzeczy, dzięki którym możesz czuć się wyjątkowa. Zmieniaj swoje ubrania, jak tylko chcesz, ale absolutnie nie zmieniaj tkwiącego w twoim wnętrzu dziwadła, bo się to na tobie odegra, ja zresztą też.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>