Hokus-pokus: Potęga magicznego myślenia cz. II

Istnieje jeszcze magia dnia codziennego, w której sami uczestniczymy. Szczerze mówiąc, to nawet nie jest magia. To po prostu umiejętność rozpoznania, że mamy wpływ na nasze myśli, a one z kolei wpływają na nasze życie. To całkowicie jasna, bardzo prosta koncepcja, chociaż wielu ludziom tak obca, że wydaje się im magią. Zapewne znasz ludzi, którzy są naprawdę negatywnie nastawieni do wszystkiego. To takie typy: wiecznie narzekają, tracą pracę, psuje jej się samochód, dziewczyna go zdradza. Tacy ludzie są przekonani, że życie jest do bani… i takie się staje. Jest to stara znana koncepcja zakładająca, że podobieństwa się przyciągają, czyli inaczej prawo przyciągania. Zwraca ci się to, co najpierw wykładasz, więc równie dobrze możesz myśleć pozytywnie, skupiając się na wyobrażaniu sobie, czego chcesz, zamiast dawać się dekoncentrować tym, czego nie chcesz, i wysyłaniu we wszechświat dobrych intencji, które potem do ciebie powrócą.

Nasty Gal odniosła sukces tak błyskawiczny i szalony, więc nie będę kłamać: zdarzały się takie chwile, że ta jazda bez trzymanki przerażała mnie. Przez pierwszy rok, kiedy firma naprawdę zaczynała odnosić sukces, czułam się niczym owca prowadzona na rzeź. Poczęliśmy zatrudniać mnóstwo ludzi, powoli zauważały nas media i inwestorzy. Każdego dnia wstawałam, jechałam do pracy i zderzałam się z czymś, czego nie przewidziałam, kiedy zaczynałam ten biznes po to, żeby nie musieć kontaktować się z innymi. Zaczęłam od drobnych celów, które miały wymierne efekty (sprzedawanie większej ilości ubrań!), by przejść do abstrakcji – na przykład udzielania dla E! News wypowiedzi, co jest teraz „na topie”, lub przemawiania na konferencji. Nie chciałam rozmawiać o swojej pracy – chciałam ją wykonywać. A potem rozmawianie o mojej pracy stało się moją pracą. A co gorsza, wszyscy oczekiwali, że będę pewna siebie tylko dlatego, że osiągnęłam tak wiele. Wcale nie żałowałam, że musiałam ostrożnie dobierać słowa.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>