Category Biznes

Czym jest remarketing?

Remarketing to reklama internetowa. Prowadzenie dużego remarketingu to na pewno podstawa. Klienci doskonale o tym wiedzą. Ma taki remarketing dla nich znaczenie. Niejedna osoba dba o pozyskanie reklam, bo to jest najważniejsze. Dzisiaj remarketing jest podstawą niejednego biznesu. Klienci starają się pozyskać wiedzę o reklamowaniu produktów w google adwords. Zarabianie na reklamowaniu powiązane jest z pomysłem na biznes oraz uzyskaniem dochodów.

Kradzież w sklepie

Pięć minut później, znów udając zdenerwowaną, odnajdywałam osobę, u której płaciłam. Zaczynałam opowiadać, że moja siostra wreszcie do mnie oddzwoniła i okazało się, że rzeczywiście kupiła mamie to samo. Poprosili mnie wtedy o rachunek, a ja zareagowałam zakłopotaniem. „Oj, nie wiem – powiedziałam. – Byłam pewna, że jest w torbie”. Według ich zasad nie powinnam dostać zwrotu pieniędzy bez rachunku, ponieważ jednak byłam tam stosunkowo niedawno i zapamiętali mnie, oddali mi sto dolarów.

Karty kredytowe są do bani

Nie zawsze posuwałam się do kradzieży. Czasami zachowywałam się konwencjonalnie i jeśli coś mi było potrzebne, szłam do sklepu i, jakby to powiedzieć, płaciłam za zakupy. I właśnie w trakcie jednej z takich szalonych okazji, kiedy nabyłam coś całkiem legalnie, jednocześnie utraciłam zdolność kredytową.

Jaka jest książka #SZEFOWA?

#SZEFOWA jest książką feministyczną, a Nasty Gal firmą feministyczną, w tym sensie, że pragnę cię zachęcić do bycia tym, kim tylko zechcesz. Nie mam jednak zamiaru głosić, że kobiety są wyjątkowe, i winić facetów za wszystkie moje problemy.

Hołd idei jednoprocentowców

Jedynie w Stanach Zjednoczonych w ciągu miesiąca powstaje ponad pół miliona nowych firm, ale osiemdziesiąt procent upada w trakcie pierwszego półtora roku działalności. Jakie więc były szanse, że Nasty Cal za siedem lat nadal będzie świetnie prosperować? Mogłabym oczywiście wykonać jakąś symulację z obliczeniami i wykresami, żeby to oszacować, ale pewnie wszyscy zgodzimy się, że to nie moja bajka! Odpowiedź, bez względu na to, w jakiej formie ją podasz, jest taka, że szanse były marne.

Dostać to, czego się pragnie, kiedy już się tego nie chce

Dawno, dawno temu, w związku z nagłym wzrostem popularności Nasty Gal, najtrudniej było mi się przyzwyczaić do tego, że również mój profil stał się popularny. Przez lata szczyciłam się tym, że jestem anonimowa, że jestem ekspertką w unikaniu kontaktów międzyludzkich. Jednak obecnie zdarza się, że sobie spaceruję, dłubiąc w nosie, łapię swojego chłopaka za tyłek lub wypróbowuję błyszczyk w Sephorze, gdy nagle ktoś podchodzi do mnie i oznajmia: „Wiesz, uwielbiam Nasty Gal”.

Słońce świeci – kciuki do góry cz. II

Widziałam, że tankują dwa samochody, ale niestety z rodzinami, a każdy inteligentny autostopowicz wie, że wtedy nie ma co startować. Przy wjeździe na autostradę stała wielka ciężarówka, doszłam do wniosku, że to nasza jedyna szansa, podeszłam więc i zapukałam do szoferki.

Niepowściągliwość w wyborze pracy i niepowodzenia cz. II

Zarówno jako nastolatka, jak i po skończeniu dwudziestu lat myślałam, że nigdy nie zostanę zwolenniczką kapitalizmu, a tym bardziej nie zdobędę mistrzostwa w tej dziedzinie. Zakładałam, że będę się starała zrobić karierę jako fotografka, a pracować na etacie będę z konieczności, a nie dlatego że będę chciała. Już nie ł Who Moved My Cheese? – książka Spencera Johnsona: alegoryczna przypowieść o zmianach dokonujących się w naszym życiu. jestem taka cyniczna. Dzisiaj wiem, że duże firmy zapewniają pracownikom rodzaj szablonu, według którego mogą oni wytyczać swoją drogę, rozwijać się w interesujących ich dziedzinach, a także w dziedzinie zarządzania. Obecnie w Nasty Gal mamy coś w rodzaju „Naszej filozofii”, która krąży wśród pracowników. Dysponujemy wspaniałym zespołem HR, czyli działem do spraw zasobów ludzkich, który gwarantuje, że nasi pracownicy są do brze traktowani. Przed Nasty Gal nie miałam pojęcia, co to jest HR (high-rise, czyli o podwyższonym stanie, tak jak w dżinsach? A może jak HR, czyli solista Bad Brains?), a słysząc o filozofii, wznosiłam oczy do góry. Kiedy jednak firma rwie do przodu w tak szaleńczym tempie jak Nasty Gal i rozrasta się tak jak Nasty Gal, te sprawy przestają być jedynie korporacyjnym bełkotem – stają się ważne dla tworzenia kultury firmy.

A więc chcesz zostać SZEFOWĄ?

Po pierwsze, to cudowna wiadomość! Zrobiłaś już pierwszy krok do wspaniałego życia, podejmując taką decyzję. Po drugie, to jedyny krok, który jest łatwy. Bo widzisz, chodzi o to, że bycie #SZEFOWĄ wcale nie jest takie proste. Jeśli chcesz nią zostać, czeka cię niezła harówka, a jeszcze większa, by nią pozostać. Z drugiej strony, kto boi się ciężkiej pracy? Ja z cholerną pewnością nie, a jestem pewna, że i ty też, A nawet jeśli tak, ta książka zmieni twoje nastawienie na tyle, że pod koniec ostatniego rozdziału będziesz wręcz krzyczeć: „Czy jest jakaś praca?! Potrzebna mi jakaś praca! I to NATYCHMIAST!”.

Jedna z wypowiedzi Steve Jobsa

Paul Trapani ostatnio przypomniał mi o pikniku w Nasty Gal, kiedy nagle złapał wąż ogrodowy i zaczął polewać mnie wodą. Schwyciłam pierwszą rzecz, jaka mi się nawinęła pod rękę, czyli hamburgera, i cisnętam nim prosto w tors Paula, pozbawiając go tchu. Do jego białej koszuli przylgnęła wielka gruda mięsa. Kiedy więc życie dowala ci niespodziewanie, musisz od razu oddać cios, żeby wziąć odwet.

Kreatywność i biznes w diagramie Venna cz. II

Aż do dziś, edytując zdjęcia, mrużę oczy. Kiedy załaduję zdjęcia na Bridge’a, zmniejszam je ile się da, wgapiam się w nie i zaznaczam te, które nadal przyciągają uwagę. Dzięki temu edytuję zdjęcia szybko, bez konieczności zwracania uwagi na szczegóły, a kiedy kompozycja albo sylwetka są nie do przyjęcia, to nieważne, jaką minę zrobiła modelka. DNA udanego zdjęcia, tak jak udanej marki, musi być zakodowane na tym najmniejszym obrazku, jednocześnie zaś powinno z wdziękiem opowiadać swoją historię na większym. Miniaturki zdjęć są podstawą sukcesu Nasty Gal.

Miej styl jakbyś miała stary samochód

O ile mogłabym powiedzieć, że fotografia była moją pierwszą miłością, to sądzę, że moją pierwszą inicjatywą twórczą były ciuchy. Obydwoje rodzice zawsze dobrze się ubierali, zwłaszcza mama miała świetny styl. Zanim wyszła z domu, dokonywała ostatnich poprawek, stawiając kołnierzyk w koszulce polo z lat osiemdziesiątych. We krwi miałam więc to, jak się ubierałam i co z czym zestawiałam. Jako sześciolatka zapałałam wielką miłością do marmurkowych dżinsów, elastycznych w talii. W szóstej klasie miałam obsesję na punkcie postaci z Hello Kitty – Pachacco, Ke- rokeroppi i całej reszty. W najlepszym (albo w najgorszym?) razie można mnie było wtedy opisać jako pochodzącą z przedmieścia dziewczynę Hajaruku z domieszką północnej Kalifornii: nosiłam dziecięce T-shirty, klamerki do włosów i kupione w Walgreens’ białe podkolanówki, które zakładałam do conversow.

Alexi Wasser – portret szefowej

W 2008 roku zaczęłam prowadzić stronę imboycrazy.com. Jest to mieszanina rozmaitych porad i superintymnych opowieści o moich miłościach, życiu, seksie, randkach i relacjach z różnymi ludźmi – różnych różności odzwierciedlających opinie i problemy samotnej dziewczyny, która marzy o wspaniałym życiu, myśli zbyt dużo, przepełniona przeróżnymi uczuciami. W efekcie założenia strony sprzedałam kilka programów do Showtime, Amazon i F! Na stronie sprzedaję różne produkty, udzielam co tydzień rad w programie poradnikowym, współpracuję z różnymi magazynami, wykładam w szkołach i ogólnie mówiąc, odgrywam rolę starszej siostry, jaką każdy by chciał mieć, ale jej nie ma.