Ashley Glorioso – starsza stylistka w Nasty Gal

Kiedy byłam młodsza, nie cierpiałam chodzić do szkoły. Wszystkiego w niej nienawidziłam i żeby nie wiem co, nie planowałam dalszej edukacji po szkole średniej, nie mogłam już się doczekać, kiedy się to skończy. Myślałam, że będę pracować ze zwierzętami, ale zrozumiałam, że jestem zbytnio związana z nimi emocjonalnie i że potrzebuję pracy, gdzie nic nie może zostać zranione lub umrzeć. Ubrania. Idealnie!

Zawsze wciskałam gaz do dechy i nie mam zamiaru przestać! Już w szkole średniej zaczęłam pracować w handlu detalicznym, żeby mieć własne pieniądze, i zdałam sobie sprawę, że mam wiele możliwości w tej dziedzinie. Najpierw pracowałam w niewielkich butikach, i to za grosze, ale szybko i dużo się uczyłam, dzięki czemu mój czas stał się cenniejszy. Byłam zatrudniona w niewielkim sklepie w Westlake Village, w Kalifornii, i miałam jedynie 76 lat, kiedy zaczęłam nim kierować. Mimo młodego wieku dawałam sobie świetnie radę jako szefowa. Dziecko-szefowa!

Nauczyłam się wszystkiego: od sposobów sprzedaży po odbiór towaru i płatności, poznawałam nawet sprawy, które mnie zupełnie nie interesowały. Uważam, że warto mieć różne umiejętności w branży mody. Wiele firm wymaga od pracowników zajmowania się różnymi rzeczami, więc im większe jest czyjeś doświadczenie, tym lepiej!

Dla zabawy zajęłam się stylizacją do lookbooka przyjaciółki, kiedy miałam osiemnaście lat, i to było jak, czekajcie, podoba mi się to! Na dodatek okazałam się w tym dobra! Ze zdziwieniem dowiedziałam się, że ludzie zarabiają w ten sposób na życie. To właśnie wtedy zaczęłam zwracać większą uwagę na to, co się dzieje w świecie mody – śledziłam kolejne sezony pokazów i studiowałam każdy magazyn, jaki wpadł mi iv ręce. Podpatrywałam makijażystów, sylistów fryzur, fotografów, stylistów… Uczyłam się, że każdy ma inne spojrzenie na modę i że może być ona sztuką.

Uważam, że moda ulega ciągłym zmianom, a styl jest czymś, co każda osoba ma z natury, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. W życiu przeszłam wiele różnych dziwacznych faz. Nigdy nie potrafiłam wybierać używanych ubrań, ale teraz znam się na dobrym krawiectwie, więc nie waham się kupować vintage, ponieważ wiem, że potrafię zmienić jakąś rzecz w strój idealny. Obecnie mój styl obejmuje różne rzeczy i trudno jest go zaklasyfikować do jednej kategorii.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>