Monthly Archives Czerwiec 2017

Słońce świeci – kciuki do góry cz. II

Widziałam, że tankują dwa samochody, ale niestety z rodzinami, a każdy inteligentny autostopowicz wie, że wtedy nie ma co startować. Przy wjeździe na autostradę stała wielka ciężarówka, doszłam do wniosku, że to nasza jedyna szansa, podeszłam więc i zapukałam do szoferki.

Rozmowa kwalifikacyjna: nie schrzań jej

A więc napisałaś list motywacyjny tak rewelacyjnie, że aż rozmazał mi się tusz i teraz czeka cię rozmowa kwalifikacyjna. Czy zdarzyło ci się, że przyszłaś na przyjęcie i miałaś wrażenie, że wszyscy taksują cię wzrokiem? Właśnie dlatego nie powinnaś palić wtedy trawki. Ale tak zupełnie poważnie, tak właśnie dzieje się na spotkaniach w sprawie pracy. To jest duże przeżycie i niestety nie ma uniwersalnego przewodnika, który pomógłby przez nie przebrnąć. Możesz powiedzieć to, co powinnaś powiedzieć, mieć konieczne doświadczenie, a i tak okaże się, że nie jesteś odpowiednia na dane stanowisko. Istnieje mnóstwo innych, nie dających się przewidzieć zakulisowych przyczyn tego, że dostaniesz pracę lub jej nie dostaniesz.

O anarchizmie – kontynuacja

Chciałam znaleźć się poza strukturą kapitalizmu, chciałam być wolna, podróżować i nie żyć stylem życia polegającym na pracy „od-do”. Byłam niczym stary brodaty hipis uwięziony w ciele nastolatki. Pragnęłam iść na żywioł, docierać do dzikich zakątków, z dzikimi ludźmi i dziko się bawić. Pamiętaj, że byłam na tyle naiwna, by wierzyć, że takie będzie całe moje życie. Myśląc teraz o tamtych czasach, denerwuję się o siebie tamtą w taki sposób, w jaki matka denerwowała się, że jej nastoletnia córka robi to, co ja wyrabiałam.

Prawdziwa „magia” sigila polega na tym, że o nim zapominasz

Poświęcenie chwili na to, by przemyśleć, czego naprawdę pragniesz, i zrobienie czegoś z tym związanego, chociażby narysowanie kilku linii na papierze, zakotwiczy to życzenie w twojej podświadomości, a ona sprawi, że się spełni, nawet jeśli świadomość jest w tym czasie zajęta czymś zupełnie innym.

Niepowściągliwość w wyborze pracy i niepowodzenia cz. II

Zarówno jako nastolatka, jak i po skończeniu dwudziestu lat myślałam, że nigdy nie zostanę zwolenniczką kapitalizmu, a tym bardziej nie zdobędę mistrzostwa w tej dziedzinie. Zakładałam, że będę się starała zrobić karierę jako fotografka, a pracować na etacie będę z konieczności, a nie dlatego że będę chciała. Już nie ł Who Moved My Cheese? – książka Spencera Johnsona: alegoryczna przypowieść o zmianach dokonujących się w naszym życiu. jestem taka cyniczna. Dzisiaj wiem, że duże firmy zapewniają pracownikom rodzaj szablonu, według którego mogą oni wytyczać swoją drogę, rozwijać się w interesujących ich dziedzinach, a także w dziedzinie zarządzania. Obecnie w Nasty Gal mamy coś w rodzaju „Naszej filozofii”, która krąży wśród pracowników. Dysponujemy wspaniałym zespołem HR, czyli działem do spraw zasobów ludzkich, który gwarantuje, że nasi pracownicy są do brze traktowani. Przed Nasty Gal nie miałam pojęcia, co to jest HR (high-rise, czyli o podwyższonym stanie, tak jak w dżinsach? A może jak HR, czyli solista Bad Brains?), a słysząc o filozofii, wznosiłam oczy do góry. Kiedy jednak firma rwie do przodu w tak szaleńczym tempie jak Nasty Gal i rozrasta się tak jak Nasty Gal, te sprawy przestają być jedynie korporacyjnym bełkotem – stają się ważne dla tworzenia kultury firmy.

A więc chcesz zostać SZEFOWĄ?

Po pierwsze, to cudowna wiadomość! Zrobiłaś już pierwszy krok do wspaniałego życia, podejmując taką decyzję. Po drugie, to jedyny krok, który jest łatwy. Bo widzisz, chodzi o to, że bycie #SZEFOWĄ wcale nie jest takie proste. Jeśli chcesz nią zostać, czeka cię niezła harówka, a jeszcze większa, by nią pozostać. Z drugiej strony, kto boi się ciężkiej pracy? Ja z cholerną pewnością nie, a jestem pewna, że i ty też, A nawet jeśli tak, ta książka zmieni twoje nastawienie na tyle, że pod koniec ostatniego rozdziału będziesz wręcz krzyczeć: „Czy jest jakaś praca?! Potrzebna mi jakaś praca! I to NATYCHMIAST!”.

Magiczne myślenie

Ciągle się zastanawiałam, czy miałam inną możliwość? Bo do cholery nie zawsze na to wyglądało. Jednak to był mój wybór – nawet jeśli rozwijanie firmy nigdy nie stanowiło mojego jedynego celu, każda, nawet niewielka decyzja, jaką podejmowałam po drodze, sprawiała, że znalazłam się tu, gdzie jestem obecnie. Każdego ranka, kiedy wstawałam z łóżka, zamiast pieprzyć to wszystko i spać dalej, ilekroć spędzałam kilka dodatkowych minut na cyzelowaniu do perfekcji opisu produktu, tylekroć wpływałam na swój los i przygotowywałam grunt pod sukces. Trudno jest nakreślić drogę, która mnie przywiodła do tego miejsca, ale mi się udało.

Jedna z wypowiedzi Steve Jobsa

Paul Trapani ostatnio przypomniał mi o pikniku w Nasty Gal, kiedy nagle złapał wąż ogrodowy i zaczął polewać mnie wodą. Schwyciłam pierwszą rzecz, jaka mi się nawinęła pod rękę, czyli hamburgera, i cisnętam nim prosto w tors Paula, pozbawiając go tchu. Do jego białej koszuli przylgnęła wielka gruda mięsa. Kiedy więc życie dowala ci niespodziewanie, musisz od razu oddać cios, żeby wziąć odwet.

Kreatywność i biznes w diagramie Venna cz. II

Aż do dziś, edytując zdjęcia, mrużę oczy. Kiedy załaduję zdjęcia na Bridge’a, zmniejszam je ile się da, wgapiam się w nie i zaznaczam te, które nadal przyciągają uwagę. Dzięki temu edytuję zdjęcia szybko, bez konieczności zwracania uwagi na szczegóły, a kiedy kompozycja albo sylwetka są nie do przyjęcia, to nieważne, jaką minę zrobiła modelka. DNA udanego zdjęcia, tak jak udanej marki, musi być zakodowane na tym najmniejszym obrazku, jednocześnie zaś powinno z wdziękiem opowiadać swoją historię na większym. Miniaturki zdjęć są podstawą sukcesu Nasty Gal.